Pomysł na to opowiadanie wpadł nagle i równie nagle może wypaść, więc nie liczcie na pięciuset stronicowe opowiadanie.
Według nordyckiej mitologi Hel/Hela/Hella jest jedyną znaną córką Lokiego - boga kłamstwa i iluzji. Jest ona personifikacją śmierci, gdy się urodziła jej ciało było rozwinięte tylko w połowie. Górna część była ciałem z wszystkimi narządami, a dół był samym szkieletem. W moim opowiadaniu coś takiego nie ma miejsca, więc się tego nie doszukujcie.
Po walce w Nowym Jorku, pokonaniu Mandaryna, zniszczeniu T.A.R.C.Z.Y, zdemaskowaniu Zimowego Żołnierza oraz śmierci Lokiego nikt nie jest świadom tego, że dawny wróg, który łaknie zemsty szykuje się do ostatecznej bitwy.
Pepper zatrudnia sobie asystentkę, która ma się zająć częścią jej pracy w okresie ciąży. Po kilku atakach na większe miasta na Ziemi, w Nowym Jorku zjawia się Thor wraz z Jane i już na samym początku zaprzepaszcza cały plan, który miała wykonać Hella...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz